czwartek, 31 października 2013

Blogowy powrót i nowy uszytek

Nie mam słów na swe wytłumaczenie, dlaczego tak bardzo zaniedbałam bloga.
Pewnie jedną z przyczyn takiego stanu jest piękna jesień w tym roku. Większą część dnia spędzamy na spacerach.
Ponadto Maluch nie sypia już w ciągu dnia, więc moje samotne południowe 2-3 godziny przepadły z kretesem. Trochę trwało zanim przestawiłam się na inny rytm dnia. Maluchowi przyszło to naturalnie, natomiast ja musiałam sobie wszystko poukładać na nowo. Jednak nie ma tego złego. Wieczorami Bu zasypia błyskawicznie. Mam wtedy swój czas i nadrabiam zaległości z całego dnia dopóki nie padnę.

Właśnie wieczorem powstała ta kamizelka. Uszyłam ją z polarowej bluzy typu golf zakupionej za 4zł w sh. Wystarczyło pociąć w trzech miejscach, a potem pozszywać. Doszyłam jeszcze kieszenie, które tak bardzo lubię... Maluch zresztą też.
Potrzeba matką wynalazku. Nigdzie nie mogłam spotkać takiej kamizelki, którą Maluch mógłby nosić podczas ciepłych jesiennych dni. Poza tym potrzebowałam czegoś takiego co można założyć również pod kurtkę. W zasadzie ten egzemplarz powstał w ramach treningu przy maszynie. Docelowo mam zamiar uszyć kamizelę z bawełny, muszę tylko upolować jakiś odpowiedni duży ciuch w sh.

Dziękuję Kruszynce, że o nas pamięta mimo, iż blog został pokryty grubą warstwą wirtualnego kurzu:)







19 komentarzy:

  1. Myślę że pamięta więcej osób :-) ja na przykład jutro robię fasolkę po bretońsku wg. Twojego przepisu, zresztą już drugi raz. Wyszła pyszna a to była moja poerwsza w życiu :-) gdy mój synek odrzucił drzemki ponad miesiąc dochodzilam do siebie... Teraz doceniam wolność w ciągu dnia nie skrępowaną jego spaniem. Wychodzimy kiedy nam pasuje a nie koedy trzeba. I wieczory mam dla siebie co też jest fajne :-) korzystajcie z pogody, blog nie zając a wierni czytelnicy poczekają :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo:) Cieszę się, że fasolka smakuje:)
      A co do nowego układu dnia to masz rację, nie musimy z niczym się spieszyć, bo nie ogranicza nas pora drzemki. Poza tym te spokojne wieczory... Wcześniej usypialiśmy się nawet ok. godziny 23. To nowy etap. Nasze dzieci dojrzewają... :D

      Usuń
  2. oczywiście, że pamiętamy!!! Świetna kamizelka wyszła

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie, że więcej osób pamięta:)
    Fajnie, że jesteście. Kamizelka super.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super kamizela. Ja na podobnej zasadzie uszyłam sukienkę dla Wi. Muszę ją w końcu obfocić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa jak wyszła. Czekam na foty:)

      Usuń
  5. Cudowna ta kamizelka. Bu, jaki już duży:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, duży, duży. Sama zastanawiam się kiedy tak urósł:)
      Dziękuję:))

      Usuń
  6. Nieźle ci wyszło. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. no jesteś wreszcie:-) i tu! ;-)
    kamizelka cudna, widzę, że to jakaś zmowa w szyci , coś nas wzięło wszystkie hihihi

    OdpowiedzUsuń
  8. Brawo! Fajna kamizelka, idealna na ciepłą jesień. Zazdroszczę zdolności :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)