sobota, 13 lipca 2013

Masło Shea z Afryki i pomoc dla kobiet w Ghanie

Jakiś czas temu przeczytałam na blogu Arsenic klik o możliwości zakupienia, w zupełnie czystej postaci, masła Shea. Jak wiadomo masło Shea jest składnikiem wielu kosmetyków, a samo w sobie ma dobroczynne działanie na skórę. Dodatkowo, jak przeczytałam, kupując owe masło wspieramy kobiety w Ghanie, które pracują przy zbieraniu orzechów Shea i ich przetwarzaniu.

O samym maśle zacytuję za otrzymaną wraz z nim ulotką: Masło Shea jest to tłuszczowy wyciąg z nasion drzewa Shea, które rośnie głównie w krajach Afryki półpustynnego pasa Sawanny. Masło jest produkowane ręcznie począwszy od zbierania orzechów Shea po ugniatanie i przygotowywanie do sprzedaży. Jest całkowicie naturalne, bez dodatków związków silikonowych, syntetycznych konserwantów, barwników, substancji zapachowych (w przeciwieństwe do masła wykorzystywanego do produkcji kosmetyków, gdzie podlega ono wcześniejszemu przetwarzaniu). Posiada najwięcej witamin i minerałów odżywczych ze wszystkich tłuszczy roślinnych. Ma właściwości uzdrawiania dolegliwości w tym uszkodzenia skóry, swędzenie, rany skórne, dolegliwości reumatyczne stawów, itd. Zawiera składniki odżywcze, nawilżające i pielęgnujące skórę. Stosowane jest przy suchości, szorstkości, łuszczeniu się skóry, nadmiernych zmarszczkach, świądzie, zapobieganiu pęknięć, alergiach skórnych, bólach mięśni, wypryskach, zapaleniach skóry, innych uszkodzenia spowodowanych przez nadmierne ciepło, wiatr. Bardzo powszechnie przyjęło się stosowanie masła w zapobieganiu przed pęknięciami skórnymi ciąży, jako ochrona przed ujemnymi wpływami pogodowymi oraz w pielęgnacji niemowląt (oparzenia pupy itp.). Czyste nierafinowane masło posiada słomkowo – złoty kolor i naturalny charakterystyczny zapach, który po zastosowaniu na skórę po 10-15 minutach znika.

Pomoc.
Pieniądze uzyskane jako cegiełka na misje, przekazywane są w całości organizacji WISDAP (Women in Sheanuts Development and Processing) w północnej Ghanie, która produkuje masła shea, prowadzonej przez kościół katolicki. 
WISDAP ma na celu wspieranie ghańskich kobiet (i ich dzieci) w ich trudnej sytuacji życiowej poprzez wdrażanie ich do produkcji shea butter (zbieranie orzechów i wytwarzanie masła). Twoje zadowolenie z masła to jednocześnie wsparcie i szansa dla tych kobiet i ich dzieci na lepsze życie, w tym edukację. Więcej na temat kobiet w Ghanie można przeczytać na FB klik.

Z mojej strony dodam tylko, że masło dotarło do mnie w tempie ekspresowym. Koszt to 31 zł wraz z przesyłką (za opakowanie 200g). Masło używam już kilka dni. Nawet wydłubałam sporą ilość, żeby inni w rodzinie mogli również spróbować. Szybko mogłam przekonać się o jego niezwykłym działaniu, gdy zastosowałam na poparzone słońcem ramiona. Ulga i odżywienie skóry niemal natychmiastowe. W ciągu dnia stosuję na usta, zamiast pomadki. Jeśli chcecie wspomóc kobiety w Ghanie, a przy okazji nabyć ten niesamowity kosmetyk skontaktujcie się z Kasią Wołk (ambasadorką organizacji WISDAP w Polsce): kasiawolk@wp.pl.

To nie jest post sponsorowany. Można pomóc i przy okazji spróbować naturalnego i bardzo dobrego kosmetyku. Zachęcam.



2 komentarze:

  1. Piękna inicjatywa!
    Słyszałam wiele o maśle shea - a tu bez dodatków kosmetycznych-rzadko spotykane.Super.

    OdpowiedzUsuń
  2. mam, używam, jestem zadowolona
    :o)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)