niedziela, 19 maja 2013

Refleksje małego Człowieka cz. 1

Dziś w markecie.
Mały Bu stanął przed człowiekiem, jak na moje oko romskiego pochodzenia i po chwili wnikliwej obserwacji mówi:
- Mama, Murzynek.
Ja udaję, że nie słyszę. Głupio mi jak diabli.
Mały nie odpuszcza - Mama, Murzynek!!!
Ja nic. Maluch zawahał się i po chwili mniej pewnie:
- Mama, Pan Murzynek...?

No i rozpoczęliśmy etap uciążliwych pytań i trudnych odpowiedzi.


10 komentarzy:

  1. Dobre. Synek mojej koleżanki z kolei, jak byliśmy razem na spacerze i mijał nas czarnoskóry mężczyzna, zaczął deklamować Tuwima: "Murzynek Bambo...":) No cóż - sytuacje nie do uniknięcia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. heheh dobre :P Mój Jaśko to mnie ostatnio zawstydził na mieście. Poprawiałam mu spodenki i coś mnie zachwiało - powiedziałam "ała". Jaśko - "kuwa?", Ja - nie Janek "ała", Jaśko - "kuwa, kuwa "

    OdpowiedzUsuń
  3. jak mądry Pan to zrozumiał

    OdpowiedzUsuń
  4. nie zazdroszczę, ale z drugiej strony Bu jest bardzo kulturalny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)