piątek, 24 maja 2013

Jak uszyłam pierwszy kapelusz dla Dziecka

Moje gotowanie ma konkurencję. Ostatnio nie mogę uwolnić się od mojego nowego nałogu.
Szycie na maszynie pochłonęło mnie bez reszty. Póki co kieruję się przede wszystkim intuicją, bo wiedzy i praktyki wciąż mi brak. Jeszcze czeka mnie wiele nerwów i mięcha rzucanego w przestrzeń, ale nie zniechęca mnie to do czynienia kolejnych prób. I tak dzięki temu powstało parę jeszcze nieidealnych, ale trzymających się kupy rzeczy. Dziś  kapelusz dla Malucha zrobiony na podstawie innego.

 Najpierw zrobiłam wykrój dodając po 1cm na szwy.





Następnie przeniosłam go na materiał. Wykorzystałam do tego tkaninę podobną do płótna.


Elementy 1-4 zszyłam bokami tworząc w ten sposób podłużną część, która łączy wierzch kapelusza z rondem. Wszystkie przeszycia obrzuciłam od wewnątrz, a na zewnątrz zrobiłam podwójne stebnowanie.



Podwójne rondo przeszyłam kilka razy. Dzięki temu jest sztywniejsze.

W środku wszyłam bawełnianą taśmę (trochę nierówno, ale następnym razem będzie lepiej;))

I na koniec aplikacje.


Jak widać właściciel kapelusza jest pod wrażeniem;))


21 komentarzy:

  1. Ooo, ale fajnie!
    Ja zamierzam polowac na maszynę do szycia w Lidlu, bo tez mam ochotę spróbowac szycia. Kiedyś nawet uszyłam dwie sukienki, więc jestem dobrej myśli ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. :)) Ja w dzieciństwie szyłam dla lalek, a potem tylko ręcznie jakieś domowe podwijanie czy drobne podszycie.
    Ale ostatnio przypomniałam sobie, że u moich Rodziców jest maszyna, która przeznaczona jest dla mnie. I od momentu, gdy zagościła u nas, bardzo się zaprzyjaźniłyśmy;) Choć nie ukrywam, że na początku myślałam, żeby wyrzucić ją za okno. Dobrze, że tego nie zrobiłam:D
    A teraz marzę o overlocku... Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  3. no jak na amatora to superasnie ja jestem na etapie wymyślania kroju spódnicy nabyłam super materiał aaaaa

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdolniacha z ciebie. Świetnie gotujesz, szyjesz.
    Czego jeszcze o tobie nie wiemy?
    U mnie takich zdolności brak:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)) Pokażę Twój komentarz Mężowi;P Niech wie;))

      Usuń
  5. Amatorka? chyba żartujesz. Chylę głowę dla talentu.

    OdpowiedzUsuń
  6. będziesz sprzedawać ? ;-)
    super!!!! chyba zgapię i maszyne zakupie ale druty jakieś!

    OdpowiedzUsuń
  7. Co jedna Mama to zdolniejsza. Gdzie nie wejdę, to albo kucharzą niczym Ramsey Gordon, albo szyją, albo dziergają... Kiedyś w kompleksy wpadnę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ładny kapelutek ;) Ty to masz zdolności !

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję zdolnych rączek, u mnie coś nie za bardzo z szyciem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O pięknie!
    Też szyłam w dzieciństwie na maszynie do szycia mając ..10 lat:))ubranka dla lalek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też jestem pod wrażeniem!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Super kapelusik! W życiu bym nie powiedziała, że zrobiła go amatorka! Naprawdę super!

    OdpowiedzUsuń
  13. rewelacja! dla mnie to wyższa szkoła jazdy, na razie jestem na etapie szycia zasłon i jaśków, do kapeluszy to mi trochę daleko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi wciąż brak czasu na uszycie nowych poduszek...

      Usuń
  14. A na zabawianka.pl można zamówić maskotkę uszytą na podstawie rysunku dziecka. Polecam gorąco, to ciekawy pomysł na prezent. Każda zabawianka jest wyjątkowa.

    OdpowiedzUsuń
  15. superowy kapelusz!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)