środa, 27 marca 2013

Zakończenie karmienia piersią

Tak, tak... Musiałam sobie to wyraźnie napisać, bo wciąż nie dowierzam.
Dwa lata i trzy dni... Kiedy ten czas minął? Nie mam pojęcia. Najwyraźniej Mały Bu, po drugich urodzinach stwierdził, że cysio nie jest Mu potrzebny, bo sam zrezygnował. A zrezygnował na rzecz "citania". Taki mały literat...

Na początku myślałam, że źle zrozumiałam, bo "citać" i "cysio" brzmią podobnie, ale nie, Bu chciał citać, a o cysiu nawet nie wspomniał...

Po pierwszym takim wieczorze, pomyślałam sobie, że w sumie to fajnie, jutro wypiję sobie popołudniową kawę, o której mogłam jedynie pomarzyć w ciągu ostatnich lat... Ale następnego dnia zrobiło mi się przykro, że te oczka wpatrzone we mnie w ten szczególny sposób jedynie podczas karmienia, już tak nie będą patrzeć. Wprawdzie dużo się przytulamy i Maluch patrzy na mnie, ale to już nie jest to samo spojrzenie. Widzę w nim taki małe łobuzerskie iskierki.

Rośnie ten nasz Mały Łobuz...
Rośnie jak na drożdżach.
Uświadomiłam to sobie obserwując moich facetów podczas spaceru. Mały Bu jest całkiem samodzielnym kompanem. Pokazywał Tacie bum bumy i różne ciekawe rzeczy. Rozmawiali przy tym jak dwaj faceci normalnie.
Przez chwilę poczułam się mniej potrzebna mojemu Dziecku. Ale potem pomyślałam sobie, że przecież, to ja kocham Go najbardziej na świecie i nic tego nie zmieni, nawet jeśli nie mamy już tych słodkich chwil przy cysiu.

Cieszę się bardzo, że po moich wątpliwościach, o których pisałam cztery miesiące temu klik, zdecydowałam się jednak nie przerywać karmienia. Potrzebny był nam ten czas. I cieszę się ogromnie, że to Maluch podjął decyzję o zakończeniu. Po opowieściach niektórych mam o trudach odstawiania od cyca, bałam się tego okropnie. Nie chciałam, żeby Bu czuł się odtrącony i rozczarowany. Chciałam, żeby nastąpiło to naturalnie.

Teraz muszę się z tym oswoić, bo dziś na przykład zapomniałam o nowych zwyczajach i po kąpieli Małego przygotowywałam sobie miejsce do karmienia.

Nie zawiodły nas te cysie przez te wszystkie miesiące. Choć na początku były źródłem bólu i zwątpienia, to nie zawiodły nigdy.

Papa cysie.

34 komentarze:

  1. Ooo, długo karmiłaś, podziwiam.Córkę karmiłam do roku i też sama się odstawiła..
    Też mi było smutno..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również podziwiam. Moją córkę karmiłam tylko 10 miesięcy i też sama się odstawiła. Chciałam karmić dużo dłużej, ale przecież nie mogłam jej zmusić....

    To papa cysie....

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi niestety nie było dane karmić piersią, przez miesiąc płaczu i mojego i małego trza było przejść na butlę.
    Nie chciałaś by mały poczuł się odtrącony, a to ty w tym przypadku możesz mieć takie odczucia. Jednakże dobrze się stało. 2 lata to w sam raz na samodzielność. Dałaś dziecku wszystko co mogłaś najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. masz rację te oczy dziecka kiedy się karmi to coś niesamowitego.
    Ja całą ciąże jedyne o czym myślałam poza tym, żeby mały był zdrowy to nie ukrywam myślałam o karmieniu tak bardzo chciałam mieć pokarm.
    Teraz kiedy tylko pomyślę, że mogłabym nie karmić to aż przykro mi się robi.

    Bądź dumna dałaś małemu Bu wszystko co najlepsze i super, że odstawienie nastąpiło naturalnie bez bólu dla obojga z Was

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Ja również miałam takie pragnienie by koniecznie karmić piersią i strasznie przeżywałam na początku, gdy próbowano wmówić mi, że powinnam przejść na mleko modyfikowane.

      Usuń
    2. Ja w szpitalu miałam wojnę która wygrałam ;)
      Chcieli mi na sile dokarmiac małego bo duzy sie urodził

      Usuń
    3. To ładnie. Świadomość personelu medycznego pozostawia wiele do życzenia, szczególnie jeśli chodzi o panie, które lata spędziły na porodówce i kierują się wiedzą nabytą dziesiątki lat temu.

      Usuń
  5. Zawsze zastanawiałam się jak to będzie z nami. U mnie pokarm pewnego dnia zwyczajnie się skończył i już. Ala miała 8 miesięcy i nawet nie zauważyła tego faktu a ja chodziłam i wyłam z żalu.
    2 lata to sporo czasu.Zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie się układa, czasem inaczej niż sobie wyobrażałyśmy. A może przy następnym maluszku uda się dłużej.

      Usuń
  6. Oj, jestem ciekawa, kiedy to zakończenie KP u Nas nastąpi...

    I tak długo się karmiliście! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To długo karmiłaś... Moja córeczka ma dopiero 4 miesiące, więc narazie karmimy się tylko naturalnie, zobaczymy kiedy u nas będzie odstawienie cycucha :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Starszą Dziewczynkę karmiłam 17 miesięcy, teraz druga Dziewczynka ma 8 miesięcy i woli cysia od zupki czy świerków...zobaczymy czy wytrwamy tyle co wy...:) gratulujemy, pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Maleństwo odstawiło cycusia wtedy kiedy ono tego chciało :) chyba najlepsze rozwiązanie i dla dziecka i dla mamy :) Gratulujemy kolejnego etapu w Waszym życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. papa cysie, trzymaj się jakoś. To musi być trudne dla mamy, mimo wszystko..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudne, bo jakby nie patrzeć kawał czasu...

      Usuń
  11. wow długo się trzymaliście! jestem pełna podziwu! pozdr i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Zajrzę z pewnością:))

      Usuń
  12. Nowy etap w waszym życiu:), trzymajcie się:)

    OdpowiedzUsuń
  13. No cóż. Dorastania nie da się uniknąć. Idealne zakończenie - jestem wielką orędowniczką samodzielnego odstawiania - dziecko samo wie, kiedy cycuś nie jest mu już tak bardzo potrzebny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podzielasz moje zdanie. W ostatnim czasie wiele nasłuchałam się na temat mojego "długiego" karmienia, często sugerowano mi, aby szybko zakończyć ten etap.
      A tu proszę Maluch sam wybrał najlepszy moment, aby rozstać się z cysiem:)

      Usuń
  14. Oj rosną te dzieci, rosną przeokrutnie szybko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Czasem mnie to przygnębia. Ale cóż zrobić;)

      Usuń
  15. najważniejsze by to się stało naturalnie, ja karmiłam na żądanie ok.9 miesięcy, potem maluch zapomniał o cysiu raz czy dwa, i jakoś samo się skończyło. Trochę żal, bo to spojrzenie podczas karmienia i to małe przytulanie jest faktycznie najpiękniejsze na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo długo . Nic tylko podziwiać.
    Zdrowych i wesołych świąt życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Również wesołych Świąt życzę:))

      Usuń
  17. Fajnie :)
    Ale znając "światek długo karmiących mam", to... hmm... powiem Ci, że często dziecko ma nawrót po jakimś czasie, hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno przewidzieć, czas pokaże;)

      Usuń
  18. Ja wciąż jeszcze nie wyobrażam sobie odstawienia maluszka od piersi. Chociaż mamy za sobą dopiero 10 miesięcy i walkę o laktację, odkąd wróciłam do pracy, to te chwile karmienia są dla mnie czymś wyjątkowym. To mimo wszystko jest trudne, tak skończyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Mamade nie dostawiła. Dziecko samo zrezygnowało. I to jest super sprawa :)

      Usuń
    2. *miało być oczywiście "nie odstawiła"... ;)

      Usuń
  19. oh...zazdroszcze....mala ma 21 miesiecy, ja chce karmic, ona chce sie karmic :P ale musze w koncu zaczac sie leczyc ( lekarz kazal gdy mala miala 7 miesiecy) to takie trudne...ale w dzien juz sie uporal;ysmy z odstawieniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo trudne, wyobrażam sobie co przeżywasz. Ale naturalne i samoczynne zakończenie karmienia to najlepszy scenariusz jaki może być, choć nie zawsze układa się tak jak chcemy. Czasem inne sprawy zmuszają do takiej decyzji. Trzymam kciuki, żeby wszystko ułożyło się pomyślnie i łagodnie dla każdej z Was:)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)