wtorek, 12 marca 2013

Mycie włosów

Był czas, gdy kąpiele Malucha były czystą przyjemnością. Pewnie byłoby tak do tej pory, gdyby nie trudności z umyciem głowy. W tej sytuacji cieszy jeszcze chłodna pora roku, bo dzięki temu można pozwolić sobie na rzadsze mycie dziecięcej czupryny.

Ale co będzie w upalne dni, gdy będziemy wracać z piaskownicy... Mam nadzieję, że do tego czasu coś wymyślimy, żeby tą nieciekawą robotę zamienić na przyjemną zabawę.
Póki co nie pomagają różne sposoby uatrakcyjnienia kąpieli. Nawet mycie mamusinej czy tatusiowej głowy nie przekonuje Małego Bu do mycia własnej. Nie lubi tej czynności i już. A pamiętam jak to było jeszcze rok temu, gdy Maluch chętniej współpracował i każdy etap mycia przyjmował ochoczo. A teraz... Teraz jest masakra.
I na nic się zdało kupienie słynnego ronda. 

Bambino, Ochronne rondo kąpielowe na głowę - Topgal
źródło

Mały Bu nie chce się nim nawet bawić, a co dopiero na głowę nałożyć. Konewki, kubki i różne sikające gadżety już wypróbowaliśmy. Odwracanie uwagi przez Tatę, mycie włosów kąpielowym zwierzakom również jest mało skuteczne.... Wszystko i tak zmierza do dramatycznego finału, czyli histerii podczas spłukiwania. Mnie też to zniechęca, bo nie lubię takich sytuacji. Nie lubię wykonywania czegoś wbrew woli Malucha. A niestety jakoś pozbyć się szamponu musimy. A włosy przecież myć trzeba choć raz na parę dni.
Brrrr...
Mam nadzieję, że jakoś to przetrwamy i w końcu Mały Bu oswoi się z tym. Oby nie skończyło się tak jak u mojej koleżanki, której kilkuletnia córeczka pozwalała sobie myć włosy jedynie u fryzjera. A ponieważ był środek upalnego lata chodziły do salonu co kilka dni... Zawsze to jakaś alternatywa;) 



 

19 komentarzy:

  1. U nas było identycznie. Między 1 i 3 rokiem życia nic nie pomagało. Jedno z nas trzymało małą nad wanną drugie myło głowę, wszyscy byli mokrzy i spoceni, a dziecko zapłakane, ale inaczej się nie dało. Aż jakieś 3 tygodnie temu zapytałam, czy mogę jej umyć głowę sama i powoli udało się. Już 3 razy!
    Wydaje mi się, że dzieci muszą do tego dorosnąć.

    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas dokładnie ten sam problem. Wrzask i koniec mycia.
    A jeszcze niedawno spłukiwałam głowę prysznicem, woda płynęła po oczach a Ala się śmiała.
    Kupiłam ten specjalny kubek i 2 razy się udało ale marnie to widzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. mieliśmy podobnie i spukiwałam mu jak lezał sobie w brodziku czy wanience. bał sie lania wody do oczu a teraz sam leje sobie ze o malo sie nie utopi. sprobujcie tak jak my niech sie polozy i delikatnie woda mu płucz z wanienki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzecz w tym, że nie chce leżeć. Kiedyś nie było problemu, bo spłukiwałam na leżąco, a teraz cała kąpiel odbywa się na siedząco lub w proteście przeciwko spłukiwaniu głowy na stojąco.

      Usuń
  4. Z czasem to się zmieni. Przetrwanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wejdź do wanny i niech Twoją głowę polewa, mydli, pokaż że to super zabawa jest i nie ma się czego bać. Do malutkich oczu przyłóż malutki ręczniczek niech woda omija te miejsce. Będzie dobrze powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbowane:)
      Wielokrotnie jest obecny podczas mojej czy męża kąpieli, trzyma prysznic, polewa wodą.
      Z ręczniczkiem również próbowałam. Nie pozwala sobie zasłaniać oczu, a zamykać też nie chce. Generalnie z samą wodą nie ma problemu, bo uwielbia się pluskać. Problem jest z polewaniem głowy i co gorsza, choć troszkę twarzy.

      Usuń
  6. ojej nie sądziłam, że mycie włosków może być problemowe! U nas to naturalna kolej rzeczy przy każdej kąpieli, oczywiście uważam by za bardzo nie leciało na twarz, a nawet jeśli to ręcznik zawsze w pogotowiu. Nie wiem co doradzić, może tyle, by ten okres szybko minął:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas ręcznik jest zawsze w pogotowiu. Staram się także nie dopuścić, żeby zbytnio zmoczyć buźkę. Myślę, że to kwestia samej wody na głowie.
      Mam nadzieję, że to szybko minie:)

      Usuń
  7. U nas teraz podobnie.. A wcześniej córcia tak uwielbiała mycie główki!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. u nas narazie problemu nie ma, ale jak tak czytam to co raz wiecej dzieci w wieku Muminka przestaje lubić kapiele z tego powodu :/

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas też jeszcze problemu nie ma, ale na pewno nie damy się zwariować i nie zaczniemy chodzić co kilka dni do fryzjera:) Mój mąż by stwierdził, że chyba na głowę upadłam:) Widać, że dziecko twojej koleżanki rządzi w domu, a to chyba nie tak być powinno. Co do Mai, jeśli będzie histeryzować, to, no cóż, popłacze sobie najwyżej chwilę. Nic jej z tego powodu nie będzie. Jak zaczniemy się z nią cackać, a życie później jej nieźle da w kość (nigdy nic nie wiadomo), to nam podziękuje - za wychowanie jej na ciepłe kluchy.

    OdpowiedzUsuń
  10. To faktycznie macie nieciekawą sytuację. U nas na razie (odpukać) nie ma z tym problemu. Ale w razie czego mam rondo i kubek, bo nie lubię być zaskakiwana. Okazuje się jednak, że to niewiele pomaga. A Mały Bu potrafi powiedzieć, dlaczego tego nie lubi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo mówi, ale nie potrafi odpowiedzieć dlaczego nie chce. Jeszcze nie jesteśmy na etapie takich odpowiedzi.

      Usuń
  11. U mnie było ok, potem młody zaczął się szarpać i płakać przy spłukiwaniu, masakra to była. A potem zaczęłam go uczyć tak "na sucho" odchylania głowy do tyłu. Bawiliśmy się tak w ciągu dnia, potem zaczęłam też w czasie kąpieli. Po jakimś czasie był tak dumny z pochwał, że tak ładnie umie odchylać głowę i tak mocno, że udało się zrobić to w czasie kąpieli. Tylko musiałam przytrzymywać czoło i po polaniu "zgarniam" wodę od razu do tyłu, żeby jak najmniej poleciało na twarz. Może tak spróbujcie? A ostatnio umyłam mu głowę - jak mama, po dorosłemu - czyli na stojąco przed wanną, z głową nachyloną do wanny maksymalnie w dół - wtedy woda nie daje rady zamoczyć twarzy - wiem bo sama tak myję - a nie znoszę jak mi woda leci do oczu ;) powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem dorosła od jakiegoś czasu ;)
    A do tej pory przez traume z dzieciństwa nie lubię myć głowy ..

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej masakra; mój na szczęście nie protestuje...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojej, a ja się tak cieszyłam, że nasz Maluch nie protestuje, gdy strugi wody leją mu się po buzi, uwielbia się chlapać i nawet zamoczone oczka mu nie przeszkadzają.. ale ma dopiero 9 miesięcy, więc pewnie ten etap też go czeka!

    OdpowiedzUsuń
  15. oj u nas by ten kołnierz nie przeszedł ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)