czwartek, 14 marca 2013

Mały indywidualista

Ostatnio w naszym domu najwyraźniej role się odwróciły. Teraz nasze Dziecko wszystko nam tłumaczy.
Na przykład mówię:
- Bu, jaki jest ten samochód?
- Lony.
- Nie zielony, czerwony.
- Lony, lony. Lony!
I tak do skutku.

Dziś na przykład przekonywał nas, że jeden z miniaturowych, plastikowych piesków jest świnią. I nie może być inaczej. "China" i już. Pozostałe pieski też zostały określone jako baran i sarenka.

Zaprzeczanie mamy na porządku dziennym. Na wiele wyjaśnień Bu odpowiada "nie" i tłumaczy po swojemu. "Baba kupiła tę kolorową książkę" - "Nie tata". "Baba" - "Nie tata". I tak można wiele razy.

Duża zmiana jest także w zakresie dzielenia się zabawkami, zwłaszcza tymi nowymi. Wczoraj Bu wrócił od Dziadka z nowym motorkiem. Myślicie, że mogłam go zobaczyć lub dotknąć. W odpowiedzi na moje prośby, Maluch podał mi wiele innych starych pojazdów, a o nowym mogłam jedynie pomarzyć.

O spacerach już nie wspomnę. Jestem oprowadzana przez moje Dziecko po różnych zakątkach, na które normalnie nie zwróciłabym uwagi. Bo co ciekawego może być, dla takiego "dudziego" człowieka jak ja, w patrzeniu na topniejący śnieg w kałuży... Dochodzę do wniosku, że jednak coś w tym jest i sama gapię się jak kolejne grudy śniegu rozciapują się wrzucone do brudnej wody.

Przy kuchennych pracach mam zawsze wsparcie. Wczoraj robiąc pierogi dzieliliśmy się z Bu wałkiem i foremką jak równy z równym. Nie ma innej opcji. "Bu te" i już.

Normalnie dziecko mi dojrzewa.
Fakt, za kilka dni skończy dwa lata, ale żeby tak od razu rozstawiać starych po kątach...



18 komentarzy:

  1. Aż strach pomyśleć, co będzie dalej ;D

    A na poważnie to dziecko się zmienia każdego dnia i to jest fajne.

    OdpowiedzUsuń
  2. okres dojrzewania:) trochę przedwcześnie, haha:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam syna ,ma 7 miesięcy a już ma swoje zdanie

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha no bo co tu mu się będziesz wtrącać i mówić co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wie czego chce. No i jaka organizacja w domu! :) Od razu łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale jak słodko was po tych kątach rozstawia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. To już duży chłopak to i swoje zdanie musi mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pięknie! :D
    u nas narazie próby komunikacji na poziomie wyższym, troszkę jezyka naszego a troszkę Muminkowego. uparcie powtarza coś i trzeba mu przytatknąc inaczej bedzie mordował do skutku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bo każdy maluch to indywidualista. Najpiękniejsze w tym jest to, że wiele możemy się od pociech nauczyć, bo kto inny by ci wytłumaczył, że zielony to lony ? ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. przecież już dorosły jest, no! jakże mogłoby być inaczej! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale charakterny człowieczek :D

    OdpowiedzUsuń
  12. A jakże, synek wie najlepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne przy dziecku jest to, iż człowiek zaczyna zupełnie inaczej patrzeć na świat (np na kałuże :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)