środa, 20 lutego 2013

Co gryzie Malucha

Jak to zwykle bywa, przed wyjściem na spacer, mamy niezłe zamieszanie z ubieraniem.
Dziś podczas takiego zdejmowania, zakładania, naciągania  pytam Małego Bu:
- Który golf chcesz założyć ten czy tamten?
Maluch na to:
- Ten.
Ja - Bu, nie lubisz tego drugiego? Gryzie cię ten golf?
Bu - Tak. Dyzie. Jobi am-am. Ten nie.

Czy ktoś lubi gryzące wełniane golfy? Takie, które robią am-am?

Lepiej omijać je z daleka...

Szczerze mówiąc marzę o upałach i chodzeniu prawie półnago.
O golfach chcę szybko zapomnieć!


16 komentarzy:

  1. Też nie przepadam za golfami. Od razu mam wrażenie, że się duszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas z golfami nie ma problemu, gorzej z tymi gryzącymi:D

      Usuń
  2. Straszne to ubieranie się zimą, lato lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. swetry robią am-am, no bomba :D
    też się nie mogę doczekać wiosny i lata!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja już też mam dość tego ubierania.

    OdpowiedzUsuń
  5. to prawdopodobnie ostatnie tchnienie zimy, już niedługo

    OdpowiedzUsuń
  6. oj Mamo! nie wiedziałaś? ;-)
    podziwiam za golfy u nas by nie przeszly! Muminek zgadza się tylko na polarek ze stójką.. nic więcej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas gorzej ze stójkami zwłaszcza z suwakiem. Bu zdecydowanie chętniej ubiera cienki golf z bawełny:) Na szczęście nigdy nie było z tym problemu:) Gorzej z tym z dodatkiem wełny...

      Usuń
  7. u nas golfy nie przechodzą! na szczęście są inne sposoby! :)

    am am!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie lubię golfów więc i młodego na nie nie skazuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jest genetycznie uwarunkowane, bo w czasie zimy cała nasza trójka nosi golfy, szczególnie wychodząc na długi spacer:D

      Usuń
  9. Jejku jak tu przyjmnie :) oczywiście obserwuję i zapraszam do Nas :)
    http://fotografujemy-gotujemy-testujemy.blogspot.com/

    A co do golfów nie cierpię:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje dzieci nie tolerują golfów. Ja zresztą też nie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. To jakaś masakra z tym ubieraniem dziecka- pół godziny, żeby wyjść z domu i do tego ryk. Oby wiosna rychło nadeszła:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)