środa, 2 stycznia 2013

Ważne rozmowy

Dziś Bu przyłapał mnie w łazience, gdy brałam prysznic.
Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, Jego uwagę przykuła moja odmienność w stosunku do Jego wyposażenia. To co spostrzegł nazwał "ichi" (siusiak).
Na co ja - Synku to nie jest "siusiak", mama ma pupę, nie ma siusiaka. Bu ma siusiaka, tata ma siusiaka, mama ma pupę.
Maluch - Mama pupa, tata "ichi, Bubu "ichi", yhmm, bomba* nie ma "ichi".

No to wszystko jasne.


*sądzę, że o petardę chodzi, albo bombkę na choince


20 komentarzy:

  1. Eeee... no ale nie powiedziałaś mu, co mama ma zamiast siusiaka :P
    Bo przeca nie pupę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, przecie;) Ale w takim razie co??? ;P

      Usuń
    2. pupe to i Bu ma :) u nas jest sisiawka he he

      Usuń
    3. U nas pupę ma każdy, a mama ma aż dwie;D Taki wybryk natury;P

      Usuń
    4. W języku polskim słownictwo dot. stref intymnych leży i kwiczy. Też nie umiem powiedzieć do dziecka, że kobieta ma srom :/
      U nas funkcjonuje więc "pipka" u dziewczyn i "siusiak" u chłopaków. Moja laska już wie, że my mamy pipki, a tata ma siusiaka i jądra zwane jajkami ("Uważaj na jajka" - krzyczy tata, kiedy jest atakowany np. nagłymi skokami dziecka, które bezbłędnie potrafi wymierzyć w jego rodowe klejnoty :D)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. HAHA, dobrze, że mam córkę!

      Usuń
    2. Hehe:) Ale kiedyś pewnie zapyta dlaczego tata jest jakiś inny;P

      Usuń
  3. pupe?? hehehe aleś dala;D
    no ja słyszałam ostatnio okreslenie " kokoszka" turlalam się ze śmiechu ;-) ale pewnie trzeba będzie coś wymyślec albo pojechac medycznymi nazwami ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokoszka? To idąc dalej musi być "kogucik":))

      Usuń
    2. w dodatku to określenie słyszałam z ust dziecka ;-))
      no to jak.. ptaszyca? ;-)) do ptaszka? ;-) hehehe

      Usuń
    3. U nas kokoszka jest u babci w kurniku i w książeczce i robi "ko ko ko", więc jak to się ma do maminych narządów?;) Niezły zamęt z tym wszystkim;) Pewnie z czasem coś wymyślę.
      Brakuje mi w polskim języku jakiegoś fajnego określenia na tę część ciała. Przecież nie powiem teraz dziecku, które nie ma jeszcze dwóch lat, że mama ma tam wargi sromowe i pochwę.
      Natomiast, gdy będzie starszy pewnie wszystko nazwiemy po imieniu:D

      Usuń
  4. Jak jest "siusiak" to i "śiśka":) heheh

    OdpowiedzUsuń
  5. ale się uśmiałam ale fakt faktem sprawa nie jest łatwa

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)