wtorek, 1 stycznia 2013

Nasz rodzinny kokon i noworoczne refleksje

Kolejna noc sylwestrowa za nami. Mały Bu dotrwał do 0.30, czyli nic nie umknęło Mu z tej nocy. Petardy i fajerwerki podziwiał z zapartym tchem. Powtarzał przy tym "bomba buuum". Moje obawy, że może wystraszyć się hałasu były niepotrzebne. Potem, gdy przytuliłam Go do snu odpłynął po kilku sekundach. Widać, że imprezowe życie jest dla Niego...

I tak sobie pomyślałam, że nie wyobrażam sobie powitania Nowego Roku bez Mojego Malucha i Mojego Mężucha. Dla mnie to jest taki czas, kiedy chce być z tymi, którzy są mi najbliżsi. Choć inni trochę krzywo na nas patrzą. Niektórych razi, że żyjemy w takim kokonie nawet, wtedy, gdy jest czas na zabawę. Ale co zrobić, my tak lubimy. Naprawdę cieszy nas takie życie. Kochamy swój świat i już.

Pomijając wszystko, minioną noc będę pamiętać długo. To było pierwsze powitanie roku, gdy nie cieszyłam się tak jak kiedyś. Dopadł mnie jakiś kryzys wiekowy. Nie mogę pogodzić się z tym ile lat skończę za pięć miesięcy. Nie czuję tego zupełnie. Nie chcę być taka stara...., a przecież będę jeszcze starsza. Pocieszam się tym, że w środku czuję się na 10 lat mniej. Ale to tylko takie złudzenie. Prawda jest okrutniejsza. Mam ponad trzy dychy... Dla ścisłości nie chodzi o jeden rok. To bym zniosła jakoś... Mężczyźni mają łatwiej z tym. Mój Mężu, który jest starszy ode mnie o ponad rok, twierdzi, że dopiero za tydzień będzie taki stary, wtedy ma swój jubileusz. A ja już płaczę, że za pięć miesięcy mam te cholerne urodziny. Dobija mnie to.

Rozsądek podpowiada mi, żeby cieszyć się z tego co jest. Cieszmy się zatem. Oby Nowy Rok nie był gorszy od poprzedniego. Bądźmy zawsze młodzi duchem. Kochajmy i bądźmy kochani. A co najważniejsze niech nas nigdy nie opuszcza zdrowie. Z nim zawsze będziemy młodzi.
Szczęścia i radości dla Wszystkich!!! 




12 komentarzy:

  1. No cóż, nikt z nas nie młodnieje:))) Wszystkiego najlepszego w nowym roku:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego dobrego i głowa do góry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dzieciaki tez sie starzeja ;) zawsze jakies pocieszenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. starość nie radość, młodość nie wieczność :D

    wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Spełnienia marzeń w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje dzieci nie dotrwały do północy, a podczas wybuchów fejerwerków spały jak mopsy:))

    Ważne, na ile lat się czujemy, a nie na ile wygladamy czy mamy:))
    Nie pocieszę Cię ,ale trzydziecha też za mną dawno..i dobrze mi z tym:)

    OdpowiedzUsuń
  7. uważam, że każdy powinien postępować wg własnego sumienia i zgodnie z sobą. nie ma czegoś takiego jak " trzeba ", "wypada " jest to co chcemy :-)
    mój Muminek odpłynął ok 20.30 czyli standard a fajerwerki nawet go nei zbudziły, dotrwał w śnie do 7.00.. ufff..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się:) Dla każdego coś innego. Wszystko według własnych przekonań i potrzeb:)

      Usuń
  8. Wow, to długo wytrzymał ;))

    /Szczęśliwego Nowego! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. my też w kokonie i tak lubimy najbardziej :)
    ja skończyłam trzy dychy i poczułam że żyję... i czekam na każde urodziny no i pomyśl tak: dostaniesz prezenty!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)