piątek, 25 stycznia 2013

Kaszkownica

Co można robić w czasie, gdy mama robi obiad?

Hmmm... jeśli nie można iść teraz do piaskownicy, to może zrobić kaszkownicę?

Wystarczy pół woreczka kaszy jęczmiennej i gotowe. Zwłaszcza, gdy mama nie patrzy.

Można bawić się na wiele sposobów. Zbierać po jednym ziarenku, zamiatać, rozsypywać, zbierać, znowu rozsypywać i tak bez końca..., albo do pory obiadu.

Spróbujcie koniecznie;) Bo do zabaw w piaskownicy mamy jeszcze duuuużo czasu...






P.S.
Dodam tylko, że taką kreatywnością ja nie mogę się pochwalić, tylko mój Synek.... Ale tak na serio, nie próbujcie takich zabaw, bo kasza może być dosłownie wszędzie, nawet głęboko pod lodówką....


16 komentarzy:

  1. Narozrabiała, ale pomaga w sprzątaniu - brawo mamo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już widzę tę kaszę we włosach mojego Malucha :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny blog!Zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno wypróbuję tę zabawę:P

    OdpowiedzUsuń
  5. brzmi ciekawie, chociaz obawiałabym się, że Muminek ją zje.. -_- ale chyba nie powinno mu nic po tym być.. ????
    Ostatnio ma etap na "czesanie" dywanu grabkami :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli zużycie kaszy u Was znacząco wzrosło? :) A pomysł bardzo fajny oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  7. niech tylko mój Kacper będzie większy..:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też kiedyś wpadłam na taki pomysł. Polecam ale pod warunkiem że macie panele - z wykładziny bardzo ciężko kaszkownicę usunąć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A później weź i to sprzątaj x)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ewentualnie kaszę można zastąpić ziarenkami słonecznika, zabawa równie udana i mama równie przerażona sprzątaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas podobnie jest z ciastoliną; po zabawie jest dosłownie wszędzie, w całym domu!

    OdpowiedzUsuń
  12. oj tak kaszkownica to jest to!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)