poniedziałek, 28 stycznia 2013

Dzień prawdy

Postanowiłam, w ramach odchudzania, że w każdy poniedziałek, będę sprawdzać moją wagę, oczywiście nie w sensie czy nadal stoi tam gdzie stała i czy nie jest zakurzona, lecz w sensie wagi mego ciała.
Robię tak od początku roku. Myślę, że to dobry pomysł, zwłaszcza jeśli chodzi o trzymanie na wodzy apetytu weekendowego.
Zatem, słowo się rzekło i każdego poniedziałku wskakuję na wagę. Dziś, pomimo nieczystego sumienia, po zjedzeniu w ostatnich dniach paru domowych ciastek, na wagę wejść musiałam. Muszę być konsekwentna chociaż w tej kwestii.

Spodziewałam się tego. Waga nie drgnęła przez ostatni tydzień. Cudów nie ma. Ani grama nie schudłam. Kolacji nie jadam nadal. Ale biorąc pod uwagę te ciastka.... Ech... trzeba się cieszyć, że nie wróciłam do poprzedniego stanu.

Ten tydzień był trudny ze względu na fazę cyklu. Słodycze krążyły mi po głowie bezlitośnie. Przed okresem zazwyczaj mam większy apetyt. Zwłaszcza na słodkości. A tym razem ogarnął mnie wielki głód cukrowy. I jeszcze pora roku nie sprzyja, bo im więcej czasu jestem w domu, tym więcej pokus. Wiosną, latem czy wczesną jesienią popołudnia spędzaliśmy na długich spacerach. Dodatkowo, parę razy w tygodniu biegaliśmy wokół boiska. A teraz co robić, jeśli nie jeść... A taki żarcik.

W tym tygodniu będzie lepiej. Najgorszy okres zwiększonego łakomstwa za mną. Mam nadzieję.
Walczę dalej. 

20 komentarzy:

  1. Walcz, walcz :) Za mną ciągle chodzą słodycze.

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem przed @ i czekoladę moge jeść tonami, jem i nawet nie delektuje się :/ to straszne.. jem ją , żeby jeść.. duzo, dużo...
    dziś ani grama słodkiego i efekty są-jestem taaaaaaaaaaaaaka wkurzona....
    pomysł z pn. jest super, ja przestałam się ważyć co dziennie !! jupiiii teraz co 2 tyg i luz

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie waga też nie spada spektakularnie :/

    OdpowiedzUsuń
  4. dokładnie: co robić jak nie jeść? Jestem tego samego zdania! Ja też im więcej w domu siedzę tym więcej jem... :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze to się nie poddawać. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki ! Dziś kupiłam wagę i tez będę ważyć sie w poniedziałki

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie cotygodniowe ważenie mobilizowało, czasami już jest taki moment, że waga stoi... Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymaj się Kochana, ja niestety przez weekend też parę wpadek zaliczyłam, ale już jest ok, staje na nowo do walki.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie waga jest.Mąż chyba waży się częściej niż ja:)
    U mnie miernikiem wagi są moje jeansy:)od razu widzę: schudłam, czy przytyłam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz, waga nie zawsze pokazuje ile schudłaś faktycznie. Moja waga od trzech miesięcy stoi w miejscu a ja zdążyłam przejść z rozmiaru małego L na małe M. Tak więc dystans i ufaj jeansom, one, jak napisała Mamajaga, mogą być lepszym miernikiem wagi! :)

    I powodzenia oczywiście ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Też dobry sposób, ale u mnie nie zawsze działa, bowiem wieczorem miewam bardziej wypukły brzuch niż rano. Te same spodnie mogą być wieczorem mocno dopasowane w talii, a rano zbyt luźne. Mam takie brzuchate odkładanie tłuszczu;) I w zasadzie tylko to miejsce chcę odchudzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też wszystko , co zjem, w brzuch idzie ;/

      Usuń
  12. Kochana, odstaw wagę w kąt i nie myśl o niej. Najważniejszym jest jakikolwiek wysiłek fizyczny, możesz w ćwiczenia nawet zaangażować swojego brzdąca. Gdzieś na stronie widziałam właśnie coś takiego :) Nie przemęczaj się, 3 razy w tygodniu po 40 minut. (polecam ćwiczenia Ewy Chodakowskiej, jest cudowna!) Po drugie NICZEGO SOBIE NIE ODMAWIAJ i jedz wszystko... ale w mniejszych ilościach :) Wprowadź fajne zamienniki np. jedz częściej kaszę zamiast ziemniaków czy makaronu (ale nie rezygnuj z nich) sporo warzyw i owoców. Pamiętaj o tym by jeść 5 posiłków dziennie o stałych porach :) A co do wagi, jeśli zaczniesz ćwiczyć to poważnie ją schowaj :) Dlaczego? Ponieważ zaczniesz spalać tkankę tłuszczową, ale mięśnie zaczną rosnąć co sprawi że najpierw schudniesz kilka drobnych kg, a potem waga stanie. Dlatego powinnaś się mierzyć, a nie ważyć - to jest bardziej wiarygodne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)