wtorek, 15 stycznia 2013

Czas na śniegową twórczość i sanki

Cieszy mnie śnieg. Mimo, iż tęskno mi do wiosny, to fajnie, że po drodze jeszcze można nasycić się śniegiem.
Oto efekt:



Każda pora roku, a zwłaszcza jej początek, jest dla mnie czymś niezwykłym. Za każdym razem zaskakującym.
Pierwsze pąki na drzewach, pierwsze cieplejsze promienie słońca, nastrajają mnie pozytywnie. Letnie upały, pomimo, iż bywają męczące, doceniam za komfort "nicnienoszenia".
Natomiast kolorowe drzewa jesienią nakręcają mnie do działania.
Zima, śnieg i biel na każdym kroku dają mi iluzję czystości dookoła....no chyba, że spojrzę na błoto i rozciapany piasek na ulicach i chodnikach. Albo tak jak po dzisiejszym spacerze przyjdzie mi usuwać jakieś paskudztwo z dziecięcego bucika. Dokładnie psią kupę.
To wszystko nic.

Zaraz idziemy na kolejny spacer, by nasycić się tym co teraz na zewnątrz. Zwłaszcza w perspektywie upalnego lata. Pamiętam jak w lipcu ubiegłego roku narzekałam na brak powietrza w domu. Miałam dosyć żaru.
A teraz jest zima. Jest chłodno. Jest śnieg. Tak ma być. Jest dobrze.
Idziemy na sanki.


9 komentarzy:

  1. ale ma super czape!! :D skąd macie??? :D

    ja też czekam na wiosne..
    i też tak mam, że jak sa upały to marzę o tym śniegu.. a jak już śnieg przyjdzie to marze o upalach.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja zimę chętnie bym ominęła... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny bałwanek, a ja lubię jak tak pięknie, biało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma to jak porządny bałwanek :) SUPER!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bałwan i sanki to nieodłączny element każdej zimy. Ja jednak polecam także coś zupełnie zapomnianego, a z pewnością przynoszącego mnóstwo radości i frajdy: http://www.familyliving.pl/drugie-zycie-starych-nart/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)