środa, 12 grudnia 2012

Przedświąteczne rozmowy małżeńskie

Ja - Co zrobiłeś z tą firanką? Zdążyłam ją powiesić. A ty nie dość, że nie pomogłeś mi przy sprzątaniu to jeszcze przeszkadzasz...
Małżon - Pomogłem. Nie było mnie w domu, więc nie przeszkadzałem. 

 

11 komentarzy:

  1. uwielbiam męski punkt widzenia.. ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem to naprawdę nieobecność męża jest największą pomocą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rany, jakbym słyszała mojego:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O Boże, padłam! Choćbym swojego słyszała :D

    OdpowiedzUsuń
  5. faceci, myślą nieskomplikowanie:)to jest świetne.

    OdpowiedzUsuń
  6. jakbym mojego słyszała hahahaha :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)