poniedziałek, 5 listopada 2012

Trzeba umieć wychować dziecko...

Wczoraj mężu miał niesamowitą radochę. Otóż, gdy rozsiadł się na kanapie przed telewizorem, Mały Bu, który już tam siedział, po chwili zerwał się i bez żadnej sugestii ze strony dorosłych, podszedł do stołu, wziął leżącego na brzegu pilota i podał ojcu. Po tym wszystkim, jakby nigdy nic, wrócił na swoje miejsce na kanapie. Mój małżonek wniebowzięty!
Dodam, że Syn ma niecałe 20 miesięcy. I tak szczerze mówiąc nikt nigdy nie uczył Bu takich rzeczy. Tylko raz i to wiele dni temu, poprosiłam Malucha, gdy bawił się na dywanie, a ja ległam na chwilę na kanapie, żeby przyniósł mi ze stołu pilota. Oczywiście przyniósł. Ale, żeby tak od razu robić z tego nawyk.
Strach pomyśleć co będzie dalej...

5 komentarzy:

  1. Mój Maluch jak weźmie pilota to nie chce oddać i sam sobie zmienia na kanał z bajkami :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja Zuzia - 18 miesięcy - przynosi pilota tylko wtedy gdy chce oglądać bajkę. Mamie nie poda :( A jak nie chcę jej tej bajki puścić to bierze pilota i naciska wszystko jak leci. Czasem udaje jej się trafić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Napisałaś u mnie 4000 komentarz, gratuluję :) W nagrodę możesz wybrać sobie 1 ksiazkę z działu Sprzedam/wymienię, i wyślij ingo na bookandcooking@gmail.com Pozdrawiam, Palina :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)