poniedziałek, 26 listopada 2012

Męskie rozmowy

Pochwalę się, że moje Dziecko mówi coraz jaśniej dla innych. Już nie mamy takich trudności z rozszyfrowaniem słów Malucha. Jeszcze całkiem niedawno wiele rzeczy nazywał podobnie. Czasem mieliśmy problem z dogadaniem się. Zwłaszcza, gdy niecierpliwie powtarzał coś, a my pod presją rychłego płaczu próbowaliśmy ustalić o co chodzi.

Ale teraz jest inaczej. Mamy już nawet zdania. I to jakie. Dziś wieczorem Mały Bu siedząc na kanapie obok Taty orzekł jak stary kibic - Dooool? Mee ma*...

A swoją drogą czy ktoś wie kiedy wreszcie skończy się sezon na trawę i na mecze?


*na wszelki wypadek tł. -  gol? nie ma

12 komentarzy:

  1. hahaha :)

    ja toi z niecierpliwością czekam, aż moja Majka zacznie PAPLAĆ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie :) Mój dziś cały dzień krzyczał "nie de" i pokazywał na drzwi, ale nie wiem, o co mu chodziło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może czasem lepiej nie wiedzieć;) Ja wychodzę z takiego założenia gdy Dziecko mówi mi "Mama tammm!" i wymachuje w kierunku kuchni...

      Usuń
  3. no brawo brawo ! :D
    u nas od paru dni funkcjonuje
    "korłija " i " bangun "
    cokolwiek to jest ?????? używane b. często hehehe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. :) słodkie te nasze dzieciaki!

    OdpowiedzUsuń
  5. i proszę bardzo jak kształtują się męskie cechy od początku;) aż się boję co pierwsze usłyszę z ust córki,a ponieważ to już córusia tatusia to nie wykluczone że coś podobnego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko możliwe:) Pocieszam się, że dla równowagi mój Syn lubi pomagać mi w kuchni;)

      Usuń
  6. hahaha
    sezon się kończy już niedługo, więc na pewno odpoczniesz od meczów, a Mały, Słodki Bu zacznie cytować teksty z bajek :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. o proszę:)teraz to tylko patrzeć jak będzie pięknie mówił całymi zdaniami!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)