czwartek, 1 listopada 2012

Dylemat

Niedługo upłynie 20 miesięcy karmienia piersią.
Zanim Mały Bu przyszedł na świat planowałam, że będę karmić jak najdłużej. Tylko tak naprawdę, wtedy nie wiedziałam ile to jest długo... I teraz jestem w kropce. Chciałabym już powoli kończyć ten etap. Nie jest to dla mnie jakaś uciążliwość, bo obecnie karmienie trwa kilka minut wieczorem, ale jednak. Widzę, że dla Malucha to jest wielka celebracja. Najpierw szybki cysiu, a potem tata usypia i śpiewa. Chyba jestem zbyt miękka. Płakać mi się chce, gdy pomyślę, jakie będzie rozczarowanie. Wczoraj tłumaczyłam Synkowi, że musimy już zrobić papa cysiom, a On jakby nigdy nic klepie mi lewą pierś mówiąc "tennn"..., a potem drugą "tennn" (tak pokazuje, gdy przygotowujemy się do karmienia). Po prostu czuję, że Mały Bu jeszcze potrzebuje piersi. A może zbytnio analizuję ten temat? Miotam się okropnie.

25 komentarzy:

  1. Ja bym reagowała na potrzeby dziecka, jak chce to niech je ;) Niektóre mamy i 5 lat karmią, więc 20 miesięcy to nie jest długi okres.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Kruszynko:) Potrzeby dziecka powinny być zawsze na pierwszym miejscu.

      Usuń
  2. a mnie się wydaje, że dziecko zawsze będzie potrzebowało karmienia, dlatego to mama powinna sama ustalić koniec:)

    OdpowiedzUsuń
  3. czasem dzieci same odrzucaja piers ale moj pił 27 miesięcy i by dalej mogl ale nic jesc nie chciał tylko wisiał na mnie. moze nie jestes gotowa na to? :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, mogę tak czekać i czekać, aż sam odrzuci;) Łudziłam się, że nie będzie chciał, gdy zaczął chodzić, bo nie będzie mu się chciało leżeć i tracić czas na cyca. Ale mój Syn nadal bardzo lubi się poprzytulać do piersi:) To jest lek na całe zło... Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. normalnie powinno sie karmic chyba do pol roku,roku-tak niby mowia lekarze...20 miesiecy to juz duzy chlopak,ale ja tam nie wiem,to zalezy od Ciebie.
    http://katymami85.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od lekarza. Każdy z nich ma inne przekonania. Kasiu, 20 miesięcy to nie jest długo;) Moja sąsiadka karmiła ponad 3 lata... Nie jestem zwolennikiem, aż tak długiego karmienia.

      Usuń
    2. who zaleca do 2-3 roku zycia. I tylko nasi polscy lekarze nie wiedziec czemu sa na nie

      Usuń
  5. jak dla mnie 20 miesięcy to bardzo dużo :) Szczerze gratuluję takiego stażu! Ja karmie już ponad 7 miesięcy. Miałam zatrzymać się na 6 miesiącach ale tak jakoś leci.. a ile jeszcze poleci to się zobaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję;) Nie wiadomo kiedy u mnie upłynęło prawie 20 miesięcy. Najważniejsze, że wogóle karmimy piersią:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja karmiłam miesiąc, więc nie pomogę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja karmiłam równy rok córkę, ale przymierzałam się jak ja odstawić, wyobrazałam sobie sceny płaczu i w ogóle, oddalałam ten moment.Sytuacja się odwróciła, to moja córka ,pewnego wieczoru odwróciła głowe i powiedziała coś w stylu - nie, próbowałam raz, drugi znowu ją przystawić.. i nic, to ja popłakałam się, a nie ona..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja bym chciała, żeby mój maluch podjął za mnie tą decyzję;) Naprawdę myślałam, że tak się stanie i tak czekam już kilka tygodni i nic się nie zmieniło... Rozumiem Twoje łzy, bo gdy ja o tym myślę, to chce mi się beczeć. Te hormony tak człowiekowi chyba robią;) Ale tak naprawdę to smuto mi, bo to jest zakończenie pewnego etapu, do którego już się nie wróci. Dopiero przy następnym dziecku ewentualnie.

      Usuń
  9. My skończyłyśmy karmienie piersią jak Mała skończyła pół roku. W ramach małego eksperymentu następnego dnia wieczorem zamiast cyca dostała butelkę i już nie tęskniła ... Czy było mi smutno? Troszeczkę, ale to była w pełni jej decyzja podjęta w okolicznościach stworzonych przeze mnie.
    Zresztą z butelką w dużych ilościach też dość szybko skończyła. Wolała kaszę (podawaną łyżeczkę. Choć do dziś poranna butla jest obowiązkowa :) Ale raz będąc u teściowej na noc zapomniałam butelki więc rano Zuzia dostała mleko w kubku niekapku i wypiła jakby nigdy nic więc niedługo i z butelką postaramy się pożegnać.
    Najważniejsze moim zdaniem to nie robić nic wbrew sobie - bo ktoś coś powiedział, doradził. Kiedy przyjdzie ten czas, że będziesz przede wszystkim Ty gotowa to się na pewno uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś kosztem czegoś;) Mój Syn nigdy nie był smoczkowy. Wolał natomiast przytulić się do piersi. I od początku karmiony był łyżeczką. Mleczna kaszka również tylko łyżeczką. A teraz będę próbować odzwyczajać go od niekapka na rzecz zwykłego kubka:)

      Usuń
    2. Wypróbuj bidon ze słomką. Jest lepszy dla zgryzu od niekapka, moja Młoda piła z niego od około 5 mies. życia :)

      Usuń
    3. Stosowaliśmy już bidon z rurką, ale w herbatce ciągle pływały resztki jedzenia. Poza tym mój Mądrala wymyślił sobie zabawę w płukanie jamy ustnej wypluwając na siebie to co wciągnął rurką... I zrezygnowaliśmy na rzecz niekapka:)

      Usuń
  10. A ja jestem z tych ekstremalnych - karmię 4-latkę :P
    I zamierzam czekać do samoodstawienia.
    dzieci zwykle same odstawiają się w wieku 2-3 lat. Czasem, jak u nas trwa to dłużej.
    Moja rada - przede wszystkim kieruj się swoim instynktem i potrzebami dziecka. Sama piszesz, że czujesz, że dzieć jeszcze potrzebuje piersi. To czemu chcesz odstawić? Jeśli ze względu na otoczenie, to proszę Cię... jest to ostatnia rzecz, na jaką zwracałabym uwagę.
    Jeśli boisz się, że im starsze dziecko, tym trudniej odstawić - kolejna bzdura. Dziecko dorasta do pożegnania z piersią tak, jak do chodzenia, jedzenia łyżeczką itp - o ile mu się na to pozwoli :)
    Nie jest to popularne podejście w naszej kulturze, ale cóż... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mamo Kangurzyco podziwiam Cię!:)
    Kierując się instynktem karmiłabym Synka jeszcze z wiele, wiele miesięcy. Opiniami innych, szczególnie babć, nie przejmuję się od dawna. A wiem, że gorszy niektórych moje niby długie karmienie, choć do Twojego stażu jeszcze mi brakuje;)
    Wiem też, że Mały Bu chce bardzo cycusia.
    Póki co przeczekam ten czas wahania z mojej strony. Może za tydzień lub dwa inaczej na to spojrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... w końcu to dziecko jest głównym zainteresowanym, więc to ono powinno tu być głównym decydentem. Takie jest moje zdanie w każdym razie...
      Jeśli potrzebujesz wsparcia, zapraszam na forum
      http://forum.gazeta.pl/forum/f,21000,Karmienie_piersia_powyzej_roku.html

      Usuń
    2. Mam tysiąc odmian na godzinę.
      Dziękuję Ci za dobre słowo:) Jeszcze dziś tam zajrzę. Mimo, iż wiem, że nie będę karmić tak długo jak Ty, to może skuszę się jeszcze na te parę miesięcy. Zwłaszcza, że mamy teraz taki okres na różne infekcje.

      Usuń
    3. WHO zaleca karmienie 2 lata i dłużej... :)
      Ja jestem ekstremum, choć nie czuję się dziwadłem ;) Ale wydaje mi się, że nie warto walczyć z dzieckiem, zwłaszcza, że chyba ma dużą potrzebę ssania. Z czasem zacznie potrzebować mniej piersi i wtedy powoli odstawiaj - nie proponuj, rób uniki ;)

      Usuń
    4. Aha, żeby nie było - pracuję na cały etat, do tego dom, mała firma na boku. Nie jestem stukniętą wariatką skupioną na dziecku, a moje dziecko jest normalna czterolatką ;)

      Usuń
    5. Jasne. Tak naprawdę tylko dziecko kilkumiesięczne wisi na cycu. I tylko wtedy karmienie jest naprawdę absorbujące.
      Podziwiam Twoją wytrwałość. Co prawda wcześniej nie miałam takiego "kryzysu" laktacyjnego, bo od zawsze byłam zwolenniczką karmienia piersią, ale teraz z wielu powodów waham się. Choć uwielbiam chwile karmienia, gdy jesteśmy tylko my - Dziecko i ja. I te oczy wpatrzone we mnie:)

      Myślę, że co do okresu karmienia, każdy ma swoje przekonania. I pewnie każdy rację ma:) Zależy mi tylko na tym, żeby nie zrobić czegoś z krzywdą dla Dziecka. I nie popaść w skrajność. Osobiście nie wyobrażam sobie, żeby mój Syn mając 4 lata ssał pierś. Ale szczerze podziwiam, gdy słyszę, że ktoś, tak jak Ty, ma w sobie tyle samozaparcia. Poza tym, gdy Mój Bu będzie miał 4 lata, chciałabym karmić drugie maleństwo:) Chciałabym, żeby Bu miał kompana lub kompankę do zabawy i to jak najszybciej;)

      Usuń
    6. Jedno ale... ja nie mam w sobie ani krzty samozaparcia. Ciężko to zrozumieć wielu osobom, którym wydaje się, że ja się w jakikolwiek sposób poświęcam czy coś w tym stylu. A to zupełnie nie tak. To jest tak normalne, jak... nie wiem... jedzenie, oddychanie. Dziecko potrzebuje, ja idę za jego głosem. Nie namawiam, nie zachęcam - jestem.

      Fizjologiczna granica karmienia piersią taka powiedzmy maksymalna to okres zmiany uzębienia - z mlecznego na stałe. Wątpię, żeby nasza droga mleczna tyle potrwała, ale niczego nie zakładam. Jestem ;)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)