wtorek, 20 listopada 2012

Dodatkowe szczepienia

Szczepić dodatkowo czy nie szczepić? Oto jest pytanie.

Co do szczepień dodatkowych mam mieszane uczucia. Gdy Synek miał parę tygodni i należało podjąć decyzję w sprawie szczepienia przeciw rotawirusom, dużo czytaliśmy na ten temat i wypytywaliśmy znajomych jaką decyzję podjęli. Najbardziej przemówiła do mnie historia jednego dziecka, które po zażyciu tej szczepionki wylądowało w szpitalu z rotawirusem. Wystraszyłam się i daliśmy sobie spokój.

Póki co w piątek zakończyliśmy cykl szczepień obowiązkowych. Korzystaliśmy z opcji płatnej 5 w 1 Infanrix. Mogę odetchnąć z ulgą. Minęło już ponad trzy dni, wobec tego przyjmuję, że i tym razem obyło się bez reakcji poszczepiennych. Choć pielęgniarka uprzedzała, że właśnie po tej ostatniej dawce DTPw, Hib, polio może się coś dziać, było spokojnie.


Teraz pozostaje nam, gdy Mały Bu ukończy 2 lata, rozważenie szczepienia przeciwko wzw A i przeciwko pneumokokom. Na to ostatnie szczepienie nie decydowaliśmy się wcześniej ze względu na to, iż im dalej w las, tym szczepień przeciwko pneumokokom jest mniej, a po drugim roku życia jest tylko jedno. Poza tym nie braliśmy pod uwagę żłobka w związku z czym ryzyko zakażenia różnistymi wirusami jest o wiele mniejsze.

Najbardziej waham się co z wzw A. Szczepień przeciw grypie nie praktykowaliśmy ani na sobie, ani na Dziecku i chyba do nich mam najmniejsze przekonanie.

Czy jest, aż taka konieczność katowania Malucha dodatkowymi szczepieniami? A może cały ten szum wokół tego tematu to tylko skuteczne działanie koncernów farmaceutycznych? Tak jak miało to miejsce z pewną szczepionką przeciw grypie. Ale z drugiej strony wszystko dobrze, gdy nic się nie dzieje, albo co gorsza nie ma np. powikłań pogrypowych. Jak potem spokojnie, bez wyrzutów sumienia znieść chorobę dziecka mają świadomość, że jej przebieg mógłby być łagodniejszy, gdyby dziecko było zaszczepione?
Jakie macie opinie i doświadczenia w tym temacie?

17 komentarzy:

  1. ja szczepiłam tylko i wyłącznie szczepionkami obowiązkowymi. Moja pediatra mówi, że swoje wnuki szczepi również tylko obowiązkowymi + pneumokoki (i nad tymi ostatnimi wciąż się zastanawiam), co do szczepionka na rotawirusy, to słyszałam więcej takich historii jak przytoczyłaś, więc też się obawiałam... chociaż z przedszkola Noemi w zeszłym roku przyniosła kilka razy jelitówki, ale podobno powoduje je dużo więcej wirusów, a szczepionka jest tylko przeciw rota-.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rotawirusach też się nasłuchałam. Nasza pediatra mówi, że każdy jakąś biegunkę musi przejść i nie ma na to rady.

      Usuń
  2. ja początkowo nie byłam pewna szczepień, ale przekonały mnie różne programy, w których wypowiadali się lekarze i rodzice dzieci, którzy nie szczepili i okazało się to tragiczne w skutkach. ja szczepię Igiego

    OdpowiedzUsuń
  3. My tylko obowiązkowe i pneumokoki (bo mały to wcześniak i woleliśmy go zaszczepić) a rotawirusy nie bo pani doktor powiedziała nam, że i dzieci szczepione często chorują.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja szczepiłam 6 w 1 i pneumokoki. Rotawirusy odradziła nam pediatra, mówiąc, że skoro dzieć w domu to nie ma sensu bo tego jest tak wiele odmian, że można nie trafić.. Dodatkowo chcę zaszczepić na ospe i rozważam meningokoki, ale później.. z obowiązkowych cały czas jesteśmy przed odrą/różyczką/świnką..

    OdpowiedzUsuń
  5. Czas pokaże, czy będę szczepila, czy nie..

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja szczepię 5 w 1. Żadnych skutków ubocznych. Gorączki, biegunki, złego samopoczucia - nic.
    Na żadne inne paskudztwo nie szczepię.

    OdpowiedzUsuń
  7. my szczepiliśmy 6w1,rotawirusy i pneumokoki.Tak nam doradził nasz domowy pediatra.Nie wiem na ile mają skuteczność,po prostu radziliśmy się kogoś bardziej obeznanego w tej kwestii.Oprócz ostatniej dawki 6w1 wszystkie zniosła dzielnie,nie było skutków ubocznych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczepionki skojarzone to jest jednak dobra rzecz. U nas nie było również żadnych działań niepożądanych:)

    OdpowiedzUsuń
  9. szczepiłam córkę na obowiązkowe i rotawirusy.Dziękowałam Bogu, że ją zaszczepiłam na rotawirusy, bo jak miała roczek, my z mężem prawie umieraliśmy w domu, bo dopadła nas straszna grypa żołądkowa-rotawirus, a Majka brykała. Potem drugi raz rotawirus zdziesiątkował grupę żłobkową, a Maję ominęło i dzieci szczepione.Kilkoro maluszków, jak się dowiedziałam, wylądowało w szpitalu z powodu odwodnienia i z tego co pamiętam dwójka leżało pod kroplówką.Synka też szczepiłam na rotawirusy i zaczęłam na pneumokoki.Żałuję,że Mai nie zaszczepiłam na pneumokoki. Takie mamy doświadczenia szczepionkowe...

    OdpowiedzUsuń
  10. My szczepiliśmy skojarzonymi, szczepiliśmy tez na rota i pneumokoki. W sumie teraz, jak myślę, to rota bym sobie darowała, bo w zasadzie nie było potrzeby.
    Na pneumokoki szczepiliśmy późno, ale nie pamiętam, ile Młode miała wtedy.

    OdpowiedzUsuń
  11. My szczepimy obowiązkowe szczepionkami skojarzonymi - by zaoszczędzić bólu. Na rota też szczepiliśmy. Pneumokoki już zaczęliśmy bo Zuza idzie do żłobka (a myślałam że będzie szła wcześniej). Zaszczepiłam ją też na ospę.
    Jeśli te szczepionki nawet nie ochronią Zuzi przed chorobą ale wpłyną na łagodniejszy jej przebieg to uważam że warto.

    OdpowiedzUsuń
  12. my same podstawowe szczepienia robimy.

    OdpowiedzUsuń
  13. my się szczepimy na grypę juz trzy lata i powiem,że bardzo sobie to chwalimy - ja się szczepię jako mama, która pracuje w otwartej przestrzeni, a moj K. od kiedy poszedł do pzredszkola i powiem, że udało się nam, bo w tym czasie żądne z nas nie zachorowało, mimo, że wiadomo jak to w duzej grupie dzieci bywa - zawsze jakies jest chore. Nie zauwazylam tez zadnych powiklac albo skutków ubocznych ktorymi lubią straszyc w mediach - naprawde polecam szczepienie na gryoe, bo to uprzyjemnia jesien i zime :) jak ktos chce wiecej, to polecam lekture pogromcow - juz od jakiegos czasu rozprawiaja sie z tymi szczepionkowymi mitami http://pogromcymitowmedycznych.pl/news/szczepionka-przeciwgrypowa-%C5%BAr%C3%B3d%C5%82em-zaka%C5%BCenia-raczej-strachy-na-lachy/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie z tym bywa. Mój brat po szczepieniu przeciw grypie przez dwa tygodnie chorował. A znam też taki przypadek, gdzie konieczna była nawet hospitalizacja.

      Usuń
  14. Polecam przeczytać nt szczepień http://blog.siegnijpozdrowie.org/2013/04/dylematy-wokol-szczepien.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)