poniedziałek, 15 października 2012

Co robi słoń...

Coraz częściej prowadzę z moim Maluchem całkiem normalne rozmowy, czyli takie, w których mówimy obydwoje, nierzadko rozumiejąc się wzajemnie...
Ostatnio, tłumaczyłam Synkowi, który jak zwykle, po zrobieniu kupy, uciekał z pełną pieluchą, gdzie tylko się da, że "kupa to nic niestosownego, że każdy robi kupę, mama, tata, baba, dziadzia...". Moje skupione Dziecko, chcąc dołączyć się do wyliczanki rzucił po swojemu "słoń".
Co tam jakieś małe kupki... słoniowa kupa to jest coś...

2 komentarze:

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)