czwartek, 25 października 2012

Moje Dziecko mnie zadziwia

Nie nadążam. Jeszcze niedawno można było odnieść wrażenie, że nasz Syn jest do przesady ostrożny, co wiązałam z rehabilitacją metodą Vojty. A teraz nie można oka z niego spuścić. Wchodzi, gdzie tylko się da i kiedy się tylko da.
Kiedyś idąc z Synem na zakupy byłam spokojna, bo wiedziała, że nie oddali się zbytnio ode mnie. A teraz nawet nie szuka kontaktu wzrokowego z rodzicielką. Mknie, gdzie tylko nogi go poniosą, nie odwracając się za siebie. Tak, tak... Mowa o tym samym Łobuzie, który nie tak dawno trzymał się mojej nogi.

Odnoszę wrażenie, że mój Brzdąc dopiero się rozkręca. Najbardziej zdumiewające w tym wszystkim jest to, że takiego małego osobnika nic nie jest w stanie zniechęcić. Spadłem z krzesła. Nie szkodzi. Popłacze sobie, mama poprzytula. A zaraz. Witaj nowa przygodo! Wejdę sobie na inne krzesło. A może nawet na stół. Może mama nie zauważy, to postukam w klawisze komputera, albo porysuje po stole długopisem... Ech... tyle rzeczy można zobaczyć z góry.

Jeszcze niedawno chwaliłam się mężowi z jaką radością Mały Bu biegnie do łazienki, żeby umyć rączki, bo mamusia nauczyła, że stojąc na sedesie można sięgnąć do umywalki. A teraz, nasz Maluch pod byle pretekstem, albo nawet bez pretekstu, stoi na kibelku i chlapie się w wodzie po same łokcie.

Nasze spacery również się zmieniły. Nie mam tylko na myśli zmiany pogody. Mam wrażenie, że jeszcze nie tak dawno, to ja pokazywałam mojemu Dziecku, gdzie teraz pójdziemy, co zobaczymy. A teraz ledwie zdążę wyjąć Brzdąca z wózka, on już śmiga gdzieś przed siebie. Nie nadążam za własnym dzieckiem.

Czy ja coś przespałam, przegapiłam? Wydaje mi się, że do tej pory żyłam w jakimś letargu. A teraz muszę wejść na takie obroty, na jakich obecnie działa mój Syn. Czyli oczy dookoła głowy i do galopu! Nie ma zmiłuj!

2 komentarze:

  1. Mój to jeszcze nie biega, ba nawet nie siedzi bo tylko dwa miesiące ma. Ale po częstotliwości i sile fikania wiem, że to będzie ruchliwy chłopczyk :) Nie mogę się doczekać, kiedy zacznie się zachowywać w sposób podobny do Twojego synka.
    Pozdrawiam i zapraszam do nas:
    http://mojedorastanie.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczysz, nim się obejrzysz będziesz biegać za swoim synkiem po całym domu ;) Ja jestem w szoku, że ten czas tak szybko mija, przecież jeszcze nie tak dawno byłam w ciąży... a teraz, mam takie dużego łobuziaka:)

      Usuń

Dziękuję za poświęcony czas:)
Zapraszam ponownie;)